2025.11.12 – Wyjazd do teatru
14 listopada 2025
JESIENNY DZIEŃ NA KAZIMIERZU W KRAKOWIE
W dniu 12 listopada 2025r. członkowie i sympatycy Towarzystwa Miłośników Jaworza uczestniczyli w wycieczce do Krakowa. Głównym celem wyprawy było zwiedzenie krakowskiego Kazimierza oraz spektakl w Teatrze Bagatela. Po dwugodzinnej podróży zatrzymaliśmy się na Alei Dietla, skąd udaliśmy się w kierunku Kazimierza.
Po spotkaniu się z bardzo sympatyczną przewodniczką dowiedzieliśmy się od niej, że Kazimierz dzieli się na część chrześcijańską oraz żydowską. Najpierw zwiedziliśmy otoczenie Bazyliki św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa i Męczennika – zabytkowy kompleks sakralny, kościół oraz klasztor Paulinów, znajdujący przy ulicy Skałecznej 15. Nazywany jest potocznie Skałką lub kościołem Na Skałce. Skałka to dawna osada o charakterze obronnym, leżąca niedaleko Wawelu. Nazwę swą zawdzięcza usytuowaniu na wapiennej skale wynoszącej się ponad nizinny teren. Pierwsze ślady osadnictwa na tym miejscu datowane są na niemal 2000 lat przed Chrystusem. Po przyjęciu chrześcijaństwa na ziemiach polskich powstały tutaj baptysteria – miejsca masowych chrztów. Jednak swoje znaczenie w historii miejsce to zawdzięcza przede wszystkim męczeńskiej śmierci Stanisława, biskupa krakowskiego, która miała miejsce właśnie tutaj w 1079 roku. Sam fakt zabicia Biskupa przez siepaczy króla Bolesława Szczodrego, nazwanego później Śmiałym, oraz poćwiartowania zwłok Męczennika został on opisany przez trzech kronikarzy: Galla Anonima, bł. Wincentego Kadłubka i ks. Jana Długosza. W 1472 roku kanonik krakowski i dziejopis polski Jan Długosz, w trosce o podupadające wówczas sanktuarium św. Stanisława, postanowił przekazać je w ręce paulińskich zakonników z Jasnej Góry. W pierwszych latach pracy na Skałce Paulini rozpoczęli rozbudowę gotyckiego kościoła, którego fundatorem był najprawdopodobniej król Kazimierz Wielki. W czasach jego panowania okolica Skałki zaczęła przeżywać wielki rozkwit, gdy w 1335 roku powstała osada Kazimierz, nazwana tak od imienia władcy. Zniszczony, ograbiony i zdewastowany w czasie najazdu szwedzkiego stary kościół został zburzony do fundamentów, a w jego miejsce wzniesiono nową budowlę w stylu barokowym. Budowa nowego kościoła trwała do 1751 roku. W podziemiach kościoła w 1880 roku została otwarta Krypta Zasłużonych Twórców Kultury Polskiej (nazywana czasem Panteonem), która stała się miejscem pochówku słynnych Polaków. Pochowani tu są m. innymi: Wincenty Pol, Adam Asnyk, Stanisław Wyspiański, Czesław Miłosz, Karol Szymanowski.
Udając się w stronę części żydowskiej Kazimierza mijaliśmy po drodze barokowy Kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej Klasztoru Augustianów, a następnie Bazylikę Bożego Ciała.
W drodze do centrum dzielnicy żydowskiej zatrzymaliśmy się w Pasażu Listy Schindlera. W latach 90. XX wieku Kraków stał się plenerem jednego z najsłynniejszych filmów Stevena Spielberga Lista Schindlera. Dzieło to nagrodzono ośmioma Oscarami., Niektóre sceny zostały nakręcone właśnie w tym miejscu. Pani Przewodniczka opowiedziała nam tutaj historię krakowskich Żydów, która rozpoczęła się w XIII wieku i obejmuje okresy rozkwitu oraz prześladowań, zwłaszcza w czasie II wojny światowej. Początkowo osiedlali się oni w obrębie miasta, a w XIV wieku przesiedlono ich na Kazimierz, który stał się ich głównym ośrodkiem aż do XX wieku. W XX wieku społeczność została zdziesiątkowana przez Zagładę, a późniejsze wydarzenia, takie jak kampania antysemicka w 1968 roku, spowodowały emigrację wielu Żydów z Polski.
Następnie skierowaliśmy się w stronę ul. Szerokiej mijając po drodze Plac Żydowski, Synagogę Izaaka Jakubowicza i Synagogę Wysoką. Zatrzymaliśmy się przed Synagogą Starą, w której mieści się obecnie Muzeum Miasta Krakowa. Synagoga ta jest jedną z najstarszych zachowanych synagog w Polsce oraz jednym z najcenniejszych zabytków żydowskiej architektury sakralnej w Europie. Do 1939 odgrywała rolę centralnej synagogi, głównego ośrodka religijnego, kulturalnego, socjalnego oraz organizacyjnego krakowskiej gminy żydowskiej. Powstała na przełomie XV i XVI w. Dowiedzieliśmy się także, że jednym z ważniejszych wydarzeń w historii synagogi było wygłoszenie do Żydów płomiennego przemówienia przez Tadeusza Kościuszkę, który wzywał ich do walki o wolność wspólnej ojczyzny. Idąc wzdłuż ul. Szerokiej zatrzymaliśmy się przy Synanodze Poppera z XVII w., w której obecnie funkcjonuje księgarnia. Po minięciu Komisariatu Policji (znanego z filmów Vinci i Vinci 2) doszliśmy do Synagogi Remu. Wybudowana została ona około roku 1558 w stylu renesansowym. Jej fundatorem był kupiec i bankier królewski Izrael Isserles Auerbach. Zbudował ją dla swojego syna – uczonego, wybitnego komentatora Talmudu, krakowskiego rabina Mojżesza Isserlesa zwanego Remu. Od przewodniczki dowiedzieliśmy się o przeznaczeniu poszczególnych pomieszczeń oraz ich roli w czasie żydowskich ceremonii i nabożeństw. Obok synagogi znajduje się cmentarz żydowski (kirkut) założony w połowie XVI w., jeden z najstarszych w Europie. Zwany jest Cmentarzem Remu, ponieważ jest tam pochowany Mojżesz Isserles, w rocznicę jego śmierci przybywają na grób rabina pobożni Żydzi z całego świata. Zwiedziliśmy także synagogę Tempel zwaną Postępową. Została zbudowana w latach 1860 – 1862 w stylu neorenesansowym, a zaprojektowana przez Ignacego Hercoka. Zwiedzanie Kazimierza zakończyliśmy przy ławeczce Jana Karskiego z Warszawy, legendarnego kuriera i emisariusza władz Polskiego Państwa Podziemnego, który poinformował zachód o Holokauście oraz Pomniku Pamięci Krakowskich Ofiar Holokaustu.
Trochę zmęczeni odbytym spacerem udaliśmy się w kierunku Starego Rynku. Tutaj już w licznych restauracjach i kafejkach, indywidualnie spożywaliśmy posiłek i odpoczywając czekaliśmy na ostatni punkt naszej wycieczki. W Teatrze Bagatela przy ul. Karmelickiej obejrzeliśmy farsę „Ryzykowna forsa” autorstwa Micheala Cooneya. Treścią sztuki były perypetie bezrobotnego Swana, który żyje na koszt opieki społecznej, bardzo rozbudowanej we współczesnej Anglii, przeżywa trudne chwile gdy zainteresowały się nim służby skarbowe. Ta zabawna komedia bardzo się nam podobała, a refleksje wynikające z jej przesłania towarzyszyły nam w drodze powrotnej do domu. Zmęczeni ale bardzo zadowoleni wróciliśmy do Jaworza. Na zakończenie podróży złożyliśmy serdeczne podziękowania Zarządowi za zorganizowanie tej miłej wyprawy.
Romuald Olejnik
